Jagiellonia na zgrupowaniu. Testowani nie zachwycają

Pierwszy z testowanych piłkarzy w Jagiellonii już odpadł. Inni też nie prezentują się rewelacyjnie. Wzmocnień na razie brak. W sobotę zespół z Białegostoku rozegra kolejne sparingi
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Zespół z Białegostoku przebywa obecnie w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie. Na obóz wyjechało 29 zawodników. Kadra już jest mniejsza.

Wraz z Jagiellonią nie trenuje już 23-letni Argentyńczyk Carlos Beltran. Pomocnik, który ostatnio występował w lidze peruwiańskiej w barwach Alianzy Lima, nie wytrwał nawet do pierwszego sparingu.

- Po trzech dniach nie wytrzymał reżimu treningowego i sam poprosił o opuszczenie zgrupowania - mówi Piotr Stokowiec, trener Jagiellonii, którego podopieczni w pierwszym spotkaniu kontrolnym podczas okresu przygotowawczego pokonali w środę 3:1 II-ligowy Gryf Wejherowo.

- Jak na pracę, którą zawodnicy wykonują na zgrupowaniu, zagraliśmy poprawnie. Zawodnicy muszą też zaadaptować się do tego, że mimo tego wysiłku na treningach będą rozgrywać spotkania kontrolne. Później w lidze będzie nam łatwiej. Chociaż też dotychczas drużyna pod względem motorycznym nie prezentowała się źle. Będzie jednak jeszcze lepiej, jeżeli zawodnicy będą pracować tak jak do tej pory, a lekko nie jest - stwierdza szkoleniowiec Jagiellonii. - Na zgrupowaniu mamy superwarunki. Sztuczna murawa, na której trenujemy, jest bardzo dobrej generacji, jest bardzo dobrze przygotowana. Mamy wszystko, czego chcemy: są sale do podnoszenia ciężarów, są siłownie, jest boisko. Rano można przyjemnie pobiegać nad morzem, z czego korzystamy. Ośrodek jest idealny, wszystko jest w jednym miejscu, nie wiem, czy ktokolwiek wychodził za szlaban.

O ile z pracy wykonywanej przez zawodników trener jest zadowolony, to z tego, jak prezentują się piłkarze będący na testach, już niekoniecznie. We wspomnianym sparingu zaprezentowało się czterech graczy przymierzanych do zespołu z Białegostoku. Byli to: dwaj boczni pomocnicy z Łotwy (20-letni Roberts Savalnieks i 24-letni Andrej Kovaljovs), środkowy pomocnik z Finlandii (28-letni Joel Perovuo) oraz stoper z Bułgarii (24-letni Rosen Kolev).

- Jeżeli chodzi o nich, to jeszcze decyzji nie podjąłem. Przed nami są jeszcze sparingi, oni dalej pracują na opinie. Chociaż zachwytu nie ma - przyznaje Piotr Stokowiec. - Zrezygnowaliśmy z Tomka Bandrowskiego, póki co nie ma Alexisa Norambueny [z końcem roku skończył mu się kontrakt w Jagiellonii - red.], wypożyczeni zostali Karol Mickiewicz i Mateusz Żebrowski, musimy więc uzupełnić kadrę. Na razie oprócz Ermina Seratlicia, który wrócił z wypożyczenia, z nowych zawodników mamy młodych piłkarzy - jednego 16-latka, dwóch 17-latków i 18-latka, czyli Mystkowskiego, Buzuna, Gajkę i Drągowskiego. Póki co w nich inwestujemy. Co do przyszłości testowanych zawodników, nie chcę się wypowiadać, ale jak już powiedziałem, zachwycony nie jestem. Skupiamy się nad tym, co jest teraz, żyjemy teraźniejszością i na tych zgrupowaniach popracujemy nad wyciągnięciem wniosków z przeszłości.

Kolejna okazja do sprawdzenia testowanych graczy będzie w sobotę. Wówczas to białostoczanie rozegrają dwa sparingi. Najpierw zmierzą się z III-ligową Kaszubią Kościerzyna, a następnie z I-ligową Arką Gdynia. W tych spotkaniach nie wystąpią Nika Dzalamidze i Jonatan Straus, którzy nie trenują jeszcze z pełnym obciążeniem po kontuzjach. Na uraz narzeka też Giorge Popchadze.

Również w sobotę spotkanie towarzyskie rozegra reprezentacja (złożona z piłkarzy z polskich klubów) przebywająca na zgrupowaniu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W meczu z Norwegią być może zagrają Michał Pazdan i Dawid Plizga. Ci dwaj zawodnicy Jagiellonii trenują bowiem obecnie pod okiem selekcjonera Adama Nawałki.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: