Puchar jest nasz! Prezentacja Jagiellonii [WIDEO, ZDJĘCIA]

?Puchar jest nasz, ten puchar do nas należy? - tak na koniec poniedziałkowej prezentacji śpiewali kibice Jagiellonii zgromadzeni w Operze i Filharmonii Podlaskiej
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

W poniedziałek odbyła się prezentacja drużyny Jagiellonii przed wiosennymi zmaganiami w ekstraklasie. Imprezę rozpoczęło wykonanie hymnu Jagiellonii przez chór Opery i Filharmonii Podlaskiej.

- Chcielibyśmy, żeby drużyna zajęła miejsce w pierwszej ósemce po rundzie zasadniczej, a następnie grała w grupie mistrzowskiej. Byłem na zgrupowaniu zespołu w Turcji i widziałem, że drużyna prezentuje się bardzo dobrze. Nie zapominamy też o Pucharze Polski - mówił podczas prezentacji Wojciech Strzałkowski, przewodniczący Rady Nadzorczej Sportowej Spółki Akcyjnej Jagiellonia.

Później ślubowanie złożyli młodzi wychowankowie białostockiego klubu. Otrzymali oni dyplomy oraz pamiątkowe upominki, które wręczał Tomasz Frankowski.



Następnie na scenie pojawiali się piłkarze, którzy wiosną będą reprezentować barwy Jagiellonii. Wcześniej każdy z nich w specjalnie przygotowanym filmie odpowiadał na różne pytania. Messi czy Ronaldo? - Plizga - żartował Krzysztof Baran.

Niezłym poczuciem humoru błysnął też Bartosz Giełażyn, który stwierdził, że chciałby zostać królem strzelców.

- Gra w sparingach nie była zadowalająca, ale ciężko pracowaliśmy i mam nadzieję, że te słabe wyniki w spotkaniach kontrolnych nadrobimy w lidze - mówił natomiast Jakub Tosik.

Na scenie pojawił się też m.in. Jan Paweł Pawłowski, który jesienią doznał poważnej kontuzji.

- Od dziś ćwiczę z drużyną, na razie obok pod okiem fizjoterapeutów, ale mam nadzieję, że szybko wrócę do normalnych zajęć - mówił 21-letni piłkarz.

Na końcu zostali zaprezentowani zawodnicy, którzy podczas przerwy w rozgrywkach dołączyli do drużyny. Na scenie pojawili się więc: Joel Perovuo, Sebastian Rajalakso, Roberts Savalnieks. Był też Przemysław Mystkowski. Niespełna 16-letni piłkarz, który przygotowywał się wraz z pierwszą drużyną do wiosennej rywalizacji w lidze, wspomniał, że liczy na debiut w ekstraklasie. Na końcu pojawił się Seweryn Michalski, który dopiero kilka godzin przed prezentacją podpisał umowę z białostockim klubem. Obrońca będący ostatnio piłkarzem KV Mechelen będzie grał z numerem 17, czyli z takim, z jakim w Jagiellonii występował dotychczas Alexis Norambuena (rekordzista pod względem występów w barwach Jagiellonii w ekstraklasie związał się właśnie kontraktem z I-ligowym GKS-em Bełchatów).

- My koncentrujemy się już na tym pierwszym meczu, już czekamy na to spotkanie [w niedzielę Jagiellonia zagra w Chorzowie z Ruchem - red.] - stwierdził trener Piotr Stokowiec, a na koniec kibice przypomnieli, że nie tylko na lidze im zależy. "Puchar jest nasz, ten puchar do nas należy" - śpiewali, licząc na to, że klub z Białegostoku po raz drugi w swej historii sięgnie w maju po Puchar Polski.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl