Sport.pl

Przed meczem Jagiellonii z Koroną. "Wzrasta presja i emocje"

- Wchodzimy w decydujący moment rozgrywek. Przed nami bardzo, bardzo ważne spotkanie - mówi Łukasz Smolarow, drugi trener Jagiellonii, przed sobotnią (godz. 15.30) konfrontacją w Białymstoku z Koroną Kielce
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Powtarzaliśmy, że gra o pierwszą ósemkę będzie się rozstrzygała w ostatnich meczach, i wyszło na to, że faktycznie tak będzie. Z pewnością presja wzrasta, emocje wzrastają dla kibiców. Jednak to nie powinno odbijać się na naszym przygotowaniu, podejściu do tych spotkań [zostały cztery pojedynki do końca rundy zasadniczej - red.]. My po prostu musimy wyjść i zrobić swoje w tym najbliższym meczu. Chcemy lepiej grać w piłkę, celniej podawać, strzelać bramki. Chcemy zaprezentować taki futbol jak w ostatnich meczach w Białymstoku - mówił w czwartek na konferencji prasowej Łukasz Smolarow asystent trenera Piotra Stokowca. - Jeśli chodzi o raport zdrowotny, to w najbliższym meczu niestety nie będą mogli wystąpić ponownie ci zawodnicy, którzy z przyczyn kontuzji nie mogli zagrać w spotkaniu z Cracovią [porażka 0:1 - red.] - dodawał.

Nadal do dyspozycji szkoleniowców nie będą więc Rafał Grzyb, Mateusz Piątkowski oraz Jonatan Straus. Zagrać za to będzie mógł już Filip Modelski.

- Filip miał nieduży uraz, który się niestety przeciągnął. W tej chwili jest już możliwość skorzystania z jego usług - wyjaśnia Smolarow. - Natomiast jeśli chodzi o Mateusza Piątkowskiego, to on ma za sobą dopiero w tym tygodniu dwie rozgrzewki przed treningiem. To ciągle jest mało, musi odbyć jeden, dwa treningi, żeby być branym pod uwagę. Z kolei uraz u Jonatana Strausa nie leczy się tak szybko, jak byśmy się spodziewali i nie jest jeszcze w dyspozycji treningowej.

Absencja tych zawodników to niejedyny problem przed meczem z Koroną. Ze składu z powodu nadmiaru kartek wypada Ugo Ukah. Na środku obrony może go zastąpić przesunięty ze środka pomocy Michał Pazdan bądź Seweryn Michalski, który podczas zimowej przerwy dołączył do Jagiellonii, ale w jej barwach w ekstraklasie jeszcze nie zagrał.

- Są dwa wyjścia - przyznaje Łukasz Smolarow. - Seweryn jest takim racjonalnym następcą pauzującego za kartki Ugo Ukaha. Innym wyjściem jest cofnięcie Michała Pazdana na środek obrony. Jest wybór i zawodnicy rywalizują.

Jak białostoczanie zagrają z Koroną?

- Chcemy pokazać, że my będziemy rządzili na boisku, że drużyna Korony przyjechała w gości i to ona powinna się czuć skrępowana. My powinniśmy pokazać to, co mamy najlepszego, pewność siebie, atrakcyjną grę i stwarzanie wielu sytuacji bramkowych - stwierdza drugi trener Jagiellonii.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: