Największy pechowiec zdaniem Czesława Michniewicza to...

Kto był najlepszym bramkarzem, kto najlepszym obcokrajowcem, kto wykonał najlepsze transfery - na te pytanie na łamach www.ekstraklasa.org odpowiadał trener Czesław Michniewicz.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Były trener m.in. Jagiellonii wskazał też największego pechowca rundy zasadniczej w ekstraklasie. Jego zdaniem był to napastnik drużyny z Białegostoku.

- Bekim Balaj. Za ten słupek w doliczonym czasie gry w 30. kolejce. Gdyby trafił, Jagiellonia byłaby dzisiaj w pierwszej ósemce. Nie ma się co nad tym rozwodzić - zawalił - stwierdza Czesław Michniewicz na łamach www.ekstraklasa.org.

W ostatniej kolejce rundy zasadniczej Jagiellonia zremisowała 1:1 na własnym stadionie z Piastem Gliwice. W końcówce tego pojedynku Bekim Balaj stojąc dosłownie dwa metry przed bramką zamiast do siatki posłał piłkę w słupek. Tym samym białostoczanie nie wskoczyli do czołowej ósemki, a zakończyli rundę zasadniczą na dziesiątej pozycji w tabeli.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl