Robert Jeż nie chce powtórki z ostatniego meczu Górnika z Jagiellonią

Piłkarze Jagiellonii w trzech pierwszych spotkaniach nowego sezonu ekstraklasy zdobyli siedem punktów. Zawodnicy Górnika Zabrze wywalczyli pięć ?oczek?. W piątek (godz. 20.30) starcie tych drużyn
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Białostoczanie rozpoczęli sezon od remisu 2:2 z Lechią Gdańsk. Następnie pokonali 3:1 Zawiszę Bydgoszcz oraz 2:1 Cracovię. Z kolei Górnik po wygranej 2:0 z Cracovią zanotował dwa remisy po 1:1 - z Lechem Poznań oraz z Legią Warszawa, czyli z wicemistrzem i mistrzem Polski.

- Bliżej zwycięstwa byliśmy w meczu z Lechem. Stworzyliśmy kilka bardzo dobrych sytuacji, których niestety nie wykorzystaliśmy, i mecz zakończył się remisem. Z Legią było trudniej o zwycięstwo, jednak walczyliśmy do ostatniego gwizdka. Nasza zdobycz punktowa po trzech meczach z pewnością jest dobrym rezultatem - mówi Robert Jeż, pomocnik drużyny z Zabrza, w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym Górnika.

Słowak został również zapytany m.in. o ostatni mecz Górnika z Jagiellonią.

- W pierwszej połowie wszystko układało się po naszej myśli, prowadziliśmy do przerwy przecież 3:1, a w 30. minucie było już 3:0. Nic nie wskazywało na to, że będziemy musieli się dzielić punktami z drużyną z Białegostoku. Po stracie trzech bramek mecz zakończył się niestety remisem. Mam nadzieję, że w piątek unikniemy takiego scenariusza i strzelimy przynajmniej o jedną bramkę więcej niż Jagiellonia - stwierdza Robert Jeż.

Więcej na www.gornikzabrze.pl.