Maciej Gajos po meczu Jagiellonii z Lechem: Krzysztof Kotorowski był czujny

Piłkarze Jagiellonii wygrali drugi mecz z rzędu w ekstraklasie. W sobotę pokonali na własnym stadionie 1:0 Lech Poznań
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Myślę, że w pierwszej połowie mogliśmy pokusić się o drugą bramkę i wtedy byłoby spokojniej. W drugiej części spotkania też wychodziliśmy z kilkoma kontrami i jakby bramka padła, to ten mecz byśmy całkowicie kontrolowali. Na pewno trzeba się cieszyć, że drugi mecz zagraliśmy na zero z tyłu. Musimy to podtrzymać i grać tak w kolejnych spotkaniach - mówił po sobotnim pojedynku Maciej Gajos. - Graliśmy przede wszystkim blisko siebie w środku, wygrywaliśmy większość drugich piłek, w pierwszej połowie wyglądało to bardzo dobrze. Trzeba się cieszyć i powielać taką grę.

Jedyną bramkę w sobotnim spotkaniu już w piątej minucie zdobył Mateusz Piątkowski. Prowadzenie Jagiellonii mogli podwyższyć m.in. Maciej Gajos i Rafał Grzyb. Pomocnicy drużyny z Białegostoku starali się przelobować Krzysztofa Kotorowskiego.

- Ja próbowałem z rzutu wolnego, Rafał z gry, ale niestety bramkarz Lecha był czujny i złapał te strzały - stwierdza Maciej Gajos.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl