Sport.pl

Maciej Gajos po powołaniu do reprezentacji: Na razie jest to pierwszy krok

Maciej Gajos znalazł się w gronie ośmiu zawodników z polskiej ligi powołanych na dwa najbliższe spotkania reprezentacji. Mecz w eliminacjach mistrzostw Europy z Gruzją oraz towarzyskie starcie ze Szwajcarią. Dla 23-letniego pomocnika Jagiellonii to pierwsze powołanie do kadry
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Zaskoczony jesteś, że otrzymałeś powołanie, czy też spodziewałeś się go?

Maciej Gajos, pomocnik Jagiellonii: Nie, nic nie wiedziałem. Dowiedziałem się dziś, jak wszyscy. Także zaskoczenie jest. Co prawda były jakieś spekulacje w gazetach, ale wiadomo też, jak czasami trzeba do tego podchodzić.

Powołanie to spełnienie marzeń czy też spełnienie marzeń będzie dopiero wówczas, jak zagrasz w reprezentacji?

- Na pewno spełnienie marzeń, każdy piłkarz czeka na powołanie, a potem żeby grać. Na razie jest zrobiony pierwszy krok, dlatego też nie ma co się za bardzo podniecać. Muszę dalej robić swoje i czekać na swoją szansę.

Selekcjoner powołał cię zapewne bardziej z myślą o towarzyskim spotkaniu ze Szwajcarią, niż żebyś zagrał w meczu o punkty z Gruzją.

- Nie mam pojęcia. Decyzja, wszystko zależy do trenera.

A jak wygląda sytuacja z twoim zdrowiem? Ostatnio nie trenowałeś z powodu urazu.

- Na USG nie wyszło na szczęście nic poważnego. Teraz też kilka dni mam zresztą luźniejszych, bo tak się niestety złożyło, że w najbliższym meczu ligowym [w niedzielę w Chorzowie z Ruchem - red.] muszę pauzować z powodu kartek. Normalnie stawię się na zgrupowaniu i będę gotowy na treningi.

Ostatnio jesteś w bardzo dobrej formie, skąd taka przemiana?

- Ciężko mi powiedzieć. Czasem tak po prostu jest. Wcześniej rzeczywiście tego "czegoś" brakowało, a teraz to "coś" jest i należy się cieszyć i pracować dalej, żeby to wyglądało jeszcze lepiej.

Już wcześniej świetnie prezentowałeś się na treningach, ale nie potrafiłeś tego przełożyć na mecze ligowe. Zastanawiam się, z czego wynikała ta pewna blokada.

- Też się nad tym wcześniej zastanawiałem i naprawdę ciężko mi odpowiedzieć na takie pytanie. Myślę, że kilka rzeczy się na to złożyło. Cieszę się po prostu, że teraz grę z treningu przekładam na spotkania w lidze.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: