Sport.pl

Twierdza Wrocław zdobyta. Jagiellonia pokonała Śląsk

Świetny początek wiosny mają piłkarze Jagiellonii. Przed tygodniem pokonali w Warszawie lidera, a w sobotę wygrali we Wrocławiu z wiceliderem. Białostoczanie pokonali 1:0 Śląsk
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jagiellonia w pierwszej wiosennej kolejce spisała się wyśmienicie. Białostoczanie pokonali 3:1 w Warszawie Legię i wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy. Radość z wygranej zmąciły jednak kontuzje. Marek Wasiluk zerwał więzadła w kolanie i czeka go kilkumiesięczna przerwa. Przemysław Frankowski dostał natomiast mocno piłką w głowę, pojawiły się problemy ze wzrokiem i wylądował w szpitalu. Jakby tego było mało, to na jednym z treningów urazu ręki nabawił się Bartłomiej Drągowski i również on nie pojechał wraz z drużynę do Wrocławia.

Trener Michał Probierz był więc zmuszony do dokonania trzech zmian w wyjściowym składzie swej drużyny na mecz ze Śląskiem w porównaniu do konfrontacji w Warszawie. W bramce zagrał Krzysztof Baran, na lewej obronie Jonatan Straus, a na lewej stronie pomocy Karol Mackiewicz. Dodać jeszcze należy, że w kadrze meczowej na pojedynek ze Śląskiem znalazł się już Mateusz Piątkowski. Najlepszy strzelec Jagiellonii nie jeździł wraz z drużyną na starcie w Warszawie, jak twierdził Michał Probierz, "decydowały o tym względy sportowe".

W składzie Śląska doszło również do kilku roszad w porównaniu do ostatniego meczu (1:1) z Cracovią. Z jedenastki wypadli m.in. Peter Grajciar i Robert Pich. Pierwszy z nich z powodu problemów zdrowotnych. Miejsce w bramce zachował natomiast 18-letni Jakub Wrąbel.

Jagiellonia mecz we Wrocławiu rozpoczęła podobnie do tego w Warszawie. Przed tygodniem w 12. minucie białostoczan na prowadzenie pięknym strzałem wyprowadził Maciej Gajos. W starciu ze Śląskiem w 13. minucie na listę strzelców wpisał się Karol Mackiewicz. Pomocnik, który poprzedni rok spędził na wypożyczeniu w Wigrach Suwałki, wykorzystał bardzo dobre podanie Filipa Modelskiego i strzałem głową umieścił piłkę w bramce. Mackiewicz w pierwszej połowie mógł zdobyć jeszcze jednego gola. W 41. minucie po dośrodkowaniu Niki Dzalamidze uderzył z pierwszej piłki z woleja. Tym razem futbolówka przeleciała obok słupka.

- Na treningu czasem takie wpadają - mówił w przerwie w rozmowie z reporterem Canal + Mackiewicz, a białostoczanie po pierwszej połowie prowadzili 1:0. Nie znaczy to jednak, że Śląsk nie miał swych okazji. Jak najbardziej miał. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i stworzyli kilka niezłych sytuacji do zdobycia goli. Krzysztofa Barana nie zdołali jednak pokonać ani Dudu, ani Marco Paixao, ani Kamil Dankowski, po którego strzale piłka zatrzymała się na słupku, a w drugim przypadku uderzył zbyt lekko.

W drugiej połowie bramkarz Jagiellonii nadal miał sporo pracy. Mimo tego, że Krzysztof Baran poprzedni mecz w ekstraklasie rozgrywał na początku sierpnia, to pokazał się z bardzo dobrej strony. Jego interwencje były wyśmienite. Piłkarze Śląska atakowali, a gdy już wydawało się, że piłka wpadnie do siatki, to zawsze na miejscu był Krzysztof Baran. Bramkarz białostoczan nagimnastykować się musiał chociażby w 61. minucie. Wówczas to obronił uderzenie najpierw Lukas Droppy, a następnie Flavio Paixao. Szczególnie ta druga interwencja była niebywała. Chwilę później Droppa ponownie próbował zaskoczyć golkipera Jagiellonii, ale znowu mu się nie udało. Taka sama sytuacja miała miejsce w 84. minucie, gdy strzelał Milos Lacny.

- Dałem z siebie wszystko - stwierdził skromnie po spotkaniu bramkarz Jagiellonii, która w drugiej połowie skupiła się na defensywie, ale miała też dobre okazje do zdobycia goli. Jedną zaraz po wejściu na boisko miał Mateusz Piątkowski. Po strzale napastnika piłkę zmierzającą do bramki wybił Tomasz Hołota.

Ostatecznie białostoczanie wygrali 1:0, a tym samym przerwali świetną serię Śląska, który poprzedni raz na własnym stadionie przegrał prawie rok temu - dokładnie 23 lutego 2014 roku.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o:
Komentarze (2)
Twierdza Wrocław zdobyta. Jagiellonia pokonała Śląsk
Zaloguj się
  • bambula2229

    Oceniono 10 razy 10

    Mamy fajny młody zespół.Tak trzymać chłopaki!Obawiam się jednak że gra pod presją dopiero pokarze na co was stać.Każdy marzy żeby jego zespół był najlepszy ja też wystarczy ,że będziecie na podium i nie musi to być nr 1

  • bluboys70

    Oceniono 10 razy 8

    Zycze mistrza Jagielloni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX