Sport.pl

Jagiellonia wiceliderem. Michał Pazdan: To dla mnie nowa sytuacja

- Jesteśmy wiceliderem, ale wiadomo, że mogą przyjść cięższe momenty - mówi Michał Pazdan, pomocnik Jagiellonii. W niedzielę (godz. 15.30) białostoczanie zagrają na własnym stadionie z Koroną Kielce
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Dzięki dwóm wygranym (3:1 z Legią Warszawa i 1:0 ze Śląskiem Wrocław) na początku piłkarskiej wiosny w ekstraklasie piłkarze Jagiellonii awansowali na drugą pozycję w tabeli.

- Ja już się śmieję, że dla mnie to nowa sytuacja. Raz spadłem, raz awansowałem, a sześć lat grałem w środku tabeli, a teraz taka nowość - mówi Michał Pazdan i dodaje: - Nie ma się jednak co za bardzo pompować, bo za nami dopiero 21 kolejek i jeszcze sporo spotkań zostało do końca sezonu. Oczywiście będziemy chcieli utrzymać to drugie miejsce, ale wiadomo, że mogą przyjść cięższe momenty. Ale jesteśmy zespołem i na pewno nie składamy broni.

Michał Pazdan w obu wiosennych spotkaniach wybiegał na boisku w podstawowym składzie. Tak jednak w Warszawie, jak też we Wrocławiu nie przebywał na murawie do końca pojedynków. W starciu ze Śląskiem został zmieniony w 64. minucie z powodu kontuzji, a tak naprawdę urazu doznał jeszcze w pierwszej połowie.

- Miałem stłuczenie podbicia, już jest w miarę w porządku. Jeszcze odczuwam ból, ale mecz jest w niedzielę, a więc mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze - stwierdza pomocnik, a w niedzielę białostoczanie zagrają na własnym stadionie z Koroną. W starciu z zespołem z Kielc piłkarze Jagiellonii będą musieli zapewne zagrać inaczej niż w dwóch wcześniejszych pojedynkach.

- Dwa mecze graliśmy w głównej mierze z kontrataku, a teraz tak pewnie zagra Korona. Teoretycznie jak gramy u siebie, to pewnie więcej będziemy mieć piłkę przy nodze. Musimy pokazać się nie tylko z dobrej strony, jeżeli chodzi o grę z kontrataku, ale też w ataku pozycyjnym. Zobaczymy jednak, jak ostatecznie to spotkanie się ułoży - mówi Michał Pazdan.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: