Ryszard Tarasiewicz przed spotkaniem Korony z Jagiellonią: Nie będzie żadnej partyzantki

- Nie chcę oceniać przeciwnika, bo ja wiem, że poprzez konsekwentne zawody możemy zdobyć punkty - mówi Ryszard Tarasiewicz, trener Korony Kielce, przed niedzielnym (godz. 15.30) meczem w Białymstoku z Jagiellonią.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Białostoczanie wiosenne zmagania w lidze rozpoczęli od dwóch wyjazdowych wygranych. Najpierw pokonali 3:1 Legię Warszawa, a następnie ograli 1:0 Śląsk Wrocław. Z kolei Korona w pierwszej wiosennej kolejce zremisowała 1:1 w Zabrzu z Górnikiem, a w drugiej bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Legią.

- Jestem zadowolony z organizacji gry w pierwszym i drugim meczu. Nie będziemy jej zmieniać. Jeśli będziemy mogli, to będziemy prowadzić grę. Zawodnicy mają grać tak, jak od nich oczekuję, nawet jeśli skończy to się 11 remisami. U mnie nie będzie partyzantki. Nie będzie wyników 7:6 czy 9:7 - mówi Ryszard Tarasiewicz cytowany przez oficjalny serwis internetowy klubu z Kielc. - Nigdy na treningach, bez względu na sytuację na początku sezonu, nie mówiłem, żebyśmy się tylko bronili i grali na zero z tyłu. Nie lubię zresztą tego stwierdzenia, bo to przekaz, że musimy się tylko bronić. Jeszcze raz powtarzam. Nie będzie żadnej partyzantki. Drużyna musi prezentować dyscyplinę. Klasę zespołu poznaje się przez dobrą organizację i dobre ustawienie na boisku.

Szkoleniowiec pytany natomiast o starcie z Jagiellonią odpowiada: - Trudno powiedzieć, jak ten mecz się ułoży. Frekwencja na stadionie w Białymstoku będzie pewnie dużo wyższa, bo Jagiellonia wygrała dwa mecze. Co trener Probierz w takiej sytuacji będzie chciał wyegzekwować od swoich zawodników? Nie wiem, ale interesuje mnie moja drużyna.

Więcej na korona-kielce.pl.