Przemysław Frankowski wrócił do treningów z Jagiellonią. "Na szczęście skończyło się na strachu"

Przemysław Frankowski w pierwszym wiosennym meczu Jagiellonii doznał urazu oka. Piłkarz przez moment stracił wzrok. Na szczęście skończyło się tylko na strachu.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Białostoczanie w pierwszym wiosennym meczu grali w Warszawie z Legią. Jagiellonia wygrała wówczas 3:1. Przemysław Frankowski na boisku przebywał do 72. minuty. Pomocnik musiał opuścić murawę po tym, jak dostał mocno piłką w głowę.

- Nie widziałem nic na jedno oko, miałem je zalane całe krwią. Potem wzrok wrócił, ale następnego dnia rano ponownie nic nie widziałem - opowiada 19-letni piłkarz. - Przez tydzień leżałem w szpitalu w Białymstoku, lekarze liczyli na to, że ta krew zejdzie. Tak się jednak nie stało i ostatecznie musiałem przejść zabieg w Katowicach. Na pewno był jakiś strach, bo lekarze mówili, że może być najgorsze, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Ja nie dopuszczałem w ogóle do siebie takich myśli, że to może być koniec mojej gry w piłkę.

Frankowski w środę po raz pierwszy trenował z drużyną po przerwie.

- Wcześniej ćwiczyłem już indywidualnie, a teraz mogłem już wrócić do zajęć z zespołem i to na pewno jest wielka radość. Czekałem na ten moment z niecierpliwością i teraz on stał się faktem. Mam nadzieję, że już takich urazów nie będzie więcej. Teraz wszystko jest już w porządku, chociaż dalej jestem pod kontrolą okulisty - stwierdza pomocnik, który być może będzie już do dyspozycji trenera na najbliższe spotkanie (w wielkanocny poniedziałek w Białymstoku z Wisłą Kraków).

- Mam nadzieję, że trener podejmie taką decyzję i będę już w osiemnastce meczowej - mówi Przemysław Frankowski, który nie jest zaskoczony tym, że Jagiellonia zajmuje tak dobre (obecnie trzecie) miejsce w tabeli.

- Mamy bardzo dobrą drużynę, jest mieszana doświadczenia z młodością, i to daje efekt. Trener co prawda mówi o utrzymaniu, ale wierzę w to, że uda nam się zrobić jeszcze lepszy wynik - mówi piłkarz.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Zobacz także
  • Wygrana Gruzji. Krótki występ Dzalamidze
  • Piłkarze Jagiellonii wrócili do zajęć. Nowe twarze na treningu
  • Tym razem remis w Pucharze Federacji. Gol piłkarza Jagiellonii
Skomentuj:
Przemysław Frankowski wrócił do treningów z Jagiellonią. "Na szczęście skończyło się na strachu"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa