Sport.pl

Piotr Tomasik ma za sobą debiut w Jagiellonii

Piotr Tomasik, który w ostatnim sezonie grał w Podbeskidziu Bielsko-Biała, przed kilkoma dniami podpisał kontrakt z Jagiellonią. W sobotę lewy obrońca zadebiutował w barwach białostockiego klubu
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Białostoczanie w sobotę rozegrali pierwszy sparing w okresie przygotowawczym. Jagiellonia wygrała 3:0 w Bielsku Podlaskim z tamtejszym IV-ligowym Turem. W drugiej połowie tego pojedynku na lewej stronie obrony białostockiej drużyny zagrał Piotr Tomasik. Na lewej stronie pomocy wystąpił z kolei inny z nowych graczy w Jagiellonii Piotr Grzelczak.

- Szkoda tylko, że koledzy trochę za mało podawali na lewą stronę, bardziej preferowaliśmy grę prawą stroną. Może to wynika jeszcze z braku zgrania. To był nasz pierwszy mecz i wiadomo, jaki był charakter tego spotkania, taki bardziej zabawowy [sparing został rozegrany w ramach "Pikniku z Jagiellonią" w Bielsku Podlaskim - red.]. Chcieliśmy szybko otworzyć wynik, i tak się stało, chcieliśmy wygrać, i to też udało się wykonać - mówi Tomasik, który w środę podpisał kontrakt z Jagiellonią. Dlaczego obrońca zdecydował się na przejście do drużyny z Białegostoku?

- Trener Probierz do mnie zadzwonił i zapytał, czy byłbym zainteresowany grą w Jagiellonii. Nie było tak naprawdę nad czym się zastanawiać, bo to przecież trzecia siła ligi, zespół, który zagra w europejskich pucharach. Także wszystko było na tak. Były jakieś inne oferty, ale raczej nie brałem ich pod uwagę - stwierdza były piłkarz Podbeskidzia, który o miejsce na lewej stronie defensywy Jagiellonii będzie rywalizował z Jonatanem Strausem.

- Na pewno rywalizacja nikomu nie zaszkodziła. Skoro trener sięgnął po mnie, to jestem mu potrzebny. Kto będzie grał, to się okaże. To zależy od tego, kto będzie się lepiej prezentował w sparingach, w treningach. Czasu na przygotowania jest mało i zobaczymy, kogo trener wybierze - mówi Tomasik, a nie tylko czasu na przygotowania do pierwszego spotkania w eliminacjach Ligi Europy nie jest za wiele (pierwszy mecz 2 lipca), ale też urlopy zawodników były krótkie.

- Taki jest nasz zawód i nikt się tym nie przejmuje. Trzeba zabierać się ostro do pracy, żeby osiągnąć jak najlepsze rezultaty w tym sezonie. Na tym się skupiamy - podkreśla lewy obrońca i dodaje: - Był tydzień na zregenerowanie się i odpoczynek psychiczny. Wiadomo, że każdy chciałby więcej wolnego, ale też sezon skończy się przecież szybciej z uwagi na mistrzostwa Europy. Nie ma co narzekać, niejedna drużyna chciałaby być w naszej sytuacji.

W poniedziałek odbędzie się losowanie dwóch pierwszych rund eliminacji Ligi Europy. Wówczas białostoczanie poznają swego rywala. Na zespół z jakiego kraju chcieliby trafić zawodnicy Jagiellonii.

- Z Kazachstanu. Oczywiście żartuję. Zobaczymy, co los nam przyniesie, nie ma co kalkulować. Trzeba będzie się skoncentrować na rywalu. Wiadomo, że nie będzie to najwyższej klasy przeciwnik, ale nie wolno nikogo lekceważyć. Będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony od samego początku - zapewnia Piotr Tomasik.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o:
Komentarze (1)
Piotr Tomasik ma za sobą debiut w Jagiellonii
Zaloguj się
  • hehth

    0

    Bedzie grzał ławe, ja sie żadko myle, no i znam jego możliwosci, kryje na radar i czesto po jego błedach padaja bramki. Przykład w meczu z Wisła , kiedy Gerierr mu uciekł, bo nie czyta gry.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX