Sport.pl

Jagiellonia - Górnik Łęczna. Konstantin Vassiljev: Jak nie strzelasz to nie będzie bramek

Konstantin Vassiljev zdobył w sobotę piękną bramkę, a Jagiellonia wygrała 1:0 na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Vassiljev bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 84. minucie konfrontacji. Estończyk zabrał piłkę Tomaszowi Nowakowi, który mógł wyjść z kontrą i oddał precyzyjny strzał.

- Jak nie strzelasz to nie będzie bramek. Wcześniej miałem parę szans na uderzenie, ale nie trafiałem do bramki. W końcu wyszedł strzał i zdobyliśmy trzy punkty, a to jest najważniejsze - podkreśla Vassiljev. - Wcześniej mieliśmy swoje szanse na zdobycie goli i szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. Na pewno czerwona kartka dla rywali trochę nam pomogła. Myślę, że zasłużyliśmy na wygraną.

Białostoczanie od początku spotkania byli stroną dominującą. Przez długi czas swej przewagi nie potrafili jednak udokumentować golem.

- Rywale zostawiali nam dużo miejsca na swojej połowie i nasze umiejętności decydowały co zrobimy z piłką. Mieliśmy dwie-trzy bardzo dobre okazje z których jednak nie strzeliliśmy bramki. W końcu wpadła bramka po strzale z dystansu, a to jest jeden z aspektów w meczu który trzeba wykorzystać - mówi pomocnik Jagiellonii, która dzięki trzem punktom zostaje w grze o miejsce w czołowej ósemce ekstraklasy po rundzie zasadniczej.

- Zdobyte trzy punkty trzymają nas w walce w mistrzowską ósemkę. Mamy jeszcze trzy spotkania do końca rundy zasadniczej i musimy zdobyć w nich jak najwięcej punktów. Chcemy grać w pierwszej ósemce - stwierdza Vassiljev.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: