Sport.pl

Korona Kielce - Jagiellonia. Michał Probierz: Rywale są podrażnieni

Najpierw starcie w lidze z Koroną Kielce, potem mecz w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin - to rozkład najbliższych spotkań Jagiellonii Białystok
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jagiellonia jest liderem ekstraklasy. W ostatniej serii gier białostoczanie rozbili aż 4:0 na wyjeździe Śląsk Wrocław. Czy po tym spotkaniu trener Michał Probierz wytknął zawodnikom jakieś błędy, czy też gra była perfekcyjna?

- Były błędy. Przy prowadzeniu 2:0 kilku zawodników nie grało zespołowo tylko pod siebie. Fajnie, że niektórzy to sami w zespole tonowali, ale trzeba tego wszystkiego pilnować. Trzeba cały mecz grać w taki sposób żeby starać się wygrywać jak najwyżej. Jeżeli jest możliwość pokazania się z dobrej strony to trzeba to zrobić - mówi szkoleniowiec Jagiellonii przed którą w niedzielę (godz. 15.30) mecz w Kielcach z Koroną, a potem w środę starcie w 1/8 finału Pucharu Polski w Szczecinie z Pogonią. Po konfrontacji w Kielcach drużyna nie wróci do Białegostoku, a uda się do Katowic i później do Szczecina.

- Przed nami ważne mecze, bo Puchar Polski jest też dla nas bardzo ważny - podkreśla Michał Probierz. - Widać, że w Pucharze Polski jest dużo niespodzianek. Widać, że rozstawienie nie do końca przynosi chyba taki efekt jak miało, bo w ćwierćfinale jest mecz III-ligowego GKS-u 1962 Jastrzębie z I-ligowymi Wigrami Suwałki. Jeden z tych zespołów będzie w półfinale. My zrobimy wszystko żeby puchar potraktować bardzo poważnie.

Z pucharowej drabinki wynika, że w finale mogłoby dojść do konfrontacji dwóch drużyn z województwa podlaskiego czyli Jagiellonii Białystok z Wigrami Suwałki.

- Fajnie byłoby, ale my musimy przede wszystkim wygrać z Pogonią żeby w ogóle o tym myśleć - mówi trener Jagiellonii. - Czekają nas trudne spotkania. Najpierw mamy mecz w lidze z Koroną, która jest podrażniona po porażce 0:4 [z Górnikiem Łęczna - red.]. Zespół z Kielc to bardzo doświadczona drużyna, na którą trzeba uważać, ma bardzo dobre stałe fragmenty gry. Nie jest też tak, jak wszyscy mówią, że z Korony ktoś ciągle odchodzi. Korona praktycznie tym samym składem gra od pół roku.

Faworytem niedzielnego pojedynku będzie Jagiellonia. Raz, że jest liderem, a Korona jest na siódmej pozycji, a dwa białostoczanie ostatnio wygrali 4:0, a ekipa z Kielc przegrała 0:4.

- Tabela jest zwariowana. Ostatnio dostałem nawet sms-a z Niemiec, czy w Polsce są jakieś wariactwa, czy ktoś ujemnych punktów nie dostał, że tak tabela wygląda - stwierdza Michał Probierz.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: