Sport.pl

Piotr Poskrobko, trener Ślepska Suwałki: Piąte miejsce przed sezonem wziąłbym w ciemno, ale...

Siatkarze Ślepska Suwałki sezon w I lidze zakończyli na piątym miejscu. W pierwszej rundzie play-off trzy razy byli gorsi od KPS-u Siedlce.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Sobotni mecz w Siedlcach był bardzo emocjonujący. Suwałczanie po zaciętej walce przegrali 2:3.

- Szkoda piątego seta, gdzie na początku pozwoliliśmy rywalom zrobić większą przewagę - mówi Piotr Poskrobko, trener Ślepska. - Szkoda także tej pierwszej rundy play-off, bo nie wygraliśmy nawet jednego meczu. Generalnie KPS miał dużo większą siłę w ataku niż my. Może w tych przegranych meczach po 2:3 nie było to takie wyraźne, ale decydowało. Do tego doszła bardzo trudna zagrywka, którą zrobili nam wiele krzywdy.

Piąte miejsce w rozgrywkach nie jest złe, tylko raz w swojej historii w I lidze siatkarze Ślepska wypadli lepiej. Ale po rundzie zasadniczej, gdy suwałczanie uplasowali się na czwartym miejscu w tabeli, oczekiwania były większe. Szczególnie trzy porażki w play-off z KPS-em Siedlce to niemiła niespodzianka. Z tym rywalem w rundzie zasadniczej suwałczanie wygrali dwa razy.

- Gdyby zaproponowano mi piąte miejsce przed sezonem, to wziąłbym w ciemno - twierdzi Poskrobko. - Ale apetyt wzrósł już w trakcie rozgrywek, gdzie wypadliśmy dobrze. Byliśmy w pierwszej czwórce i także powinniśmy awansować do czwórki w play-off, ale się nie udało.

Zawodnicy teraz będą mieli dwa tygodnie wolnego. Potem wrócą do treningów, które potrwają do końca maja. Trenerów i zawodników czekają także rozmowy z zarządem klubu o przyszłości.

- To był dla mnie ciężki sezon tym bardziej, że po raz pierwszy sam prowadziłem drużynę - przyznaje Poskrobko. - Włożyłem bardzo dużo pracy w ten zespół i nie chciałoby się tego zostawić. Pewnie chciałbym to kontynuować, ale różnie może być. Na jakieś deklaracje jeszcze jest za wcześnie. Poczekajmy na rozmowy z władzami klubu i wtedy będę wiedział więcej.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: