Sport.pl

Siatkarze Ślepska i SKS-u rozpoczynają nowy sezon. Dwa zespoły, różne cele

W weekend startuje I liga siatkówki. Ślepsk Suwałki ponownie chce zająć miejsce w czołówce. Celem SKS-u Hajnówka będzie utrzymanie.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Zespół z Suwałk od kilku sezonów jest czołową drużyną na zapleczu PlusLigi. Poprzednie rozgrywki Ślepsk zakończył na czwartym miejscu, dwa lata temu zdobył natomiast brązowe medale.

- Celem na ten sezon również jest miejsce w czołówce - mówi Dima Skorij, trener Ślepska. - Przede wszystkim chcemy jednak, aby drużyna rozwijała się tak pod względem sportowym, jak też organizacyjnym.

Startujące w weekend rozgrywki będą pierwszymi po "otwarciu" PlusLigi. Tym samym istnieje możliwość sportowego awansu do krajowej elity, chociaż to też związane jest ze spełnieniem pewnych wymagań. Teoretycznie sytuacja wygląda następująco: zespół, który zajmie 16. miejsce na koniec sezonu w PlusLidze, zagra baraż z drużyną, która uplasuje się na pozycjach od 1. do 4. w I lidze i spełni wymogi regulaminowe PlusLigi. Ślepsk warunków nie spełnia, m.in. w Suwałkach nie ma obecnie odpowiedniej hali. Są jednak plany jej budowy i być może w kolejnych latach marzenia o krajowej elicie zostaną zrealizowane.

W porównaniu do poprzednich rozgrywek w kadrze Ślepska doszło do kilku zmian. Do drużyny dołączył chociażby doświadczony 37-letni rozgrywający Piotr Lipiński, który w przeszłości grał w reprezentacji, zdobywał mistrzostwa Polski. Z drugiej strony do ekipy z Suwałk dołączył też m.in. o 17 lat młodszy od Lipińskiego Jan Tomaczak. Ponadto w Suwałkach zagra też chociażby Dawid Michel (20-letni przyjmujący, reprezentant Austrii).

- Zmian było sporo i to nie jest taka łatwa sprawa, żeby od razu zbudować dobrze rozumiejący się zespół. Cały czas pracujemy nad zgraniem - wyjaśnia szkoleniowiec Ślepska, który ostatni przedsezonowy sparing rozegrał w środę. Zespół z Suwałk przegrał 1:3 z Indykpolem AZS Olsztyn.

- Po tym spotkaniu mamy kolejny materiał do analizy. Potwierdziło się to, że jeszcze nie wszystko funkcjonuje jak należy i musimy cały czas pracować - podkreśla Dima Skorij.

Ślepsk w pierwszym spotkaniu nowego sezonu zmierzy się w sobotę (godz. 16) we własnej sali z SMS-em Spała. Zespół z Suwałk będzie miał więc okazję do rewanżu za poprzednie rozgrywki. Wtedy suwalczanie przegrali z SMS-em walkę o finał I ligi.

Druga z naszych drużyn w I lidze - SKS Hajnówka - nowy sezon rozpocznie spotkaniem wyjazdowym. Beniaminek rozgrywek zmierzy się we Wrześni z Krispolem.

- Krispol to drużyna na pierwszą czwórkę ligi. Zespół ten rozegrał przed sezonem chyba cztery turnieje i wszystkie wygrał. Jest to bardzo dobra drużyna, poukładana pod względem finansowym i organizacyjnym. My przy takim porównaniu wypadamy trochę jak kopciuszek, ale nie pod względem sportowym. Na turnieju w Siedlcach przegraliśmy z nimi 2:3 - przypomina trener Paweł Blomberg, który powrócił po kilku latach przerwy do pracy z drużyną z Hajnówki.

- W każdym meczu będziemy walczyć o każdy set, o każdy punkt. Mam nadzieję, że to w ostatecznym rozrachunku pozwoli nam zrealizować podstawowy cel - utrzymać się w lidze - stwierdza szkoleniowiec SKS-u, który nie ma komfortowej sytuacji, jeżeli chodzi o kadrę drużyny.

- Z powodów finansowych nie możemy domknąć składu. Mamy tylko 11 zawodników, tylko jednego rozgrywającego. Nie chcę nawet myśleć, co byłoby, gdyby Piotr Milewski doznał kontuzji. Trudno. Sytuacja jest, jaka jest, i my możemy skupić się tylko na tym, co zależy od nas, czyli na treningach - kończy Paweł Blomberg.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: