Sport.pl

EkstraStats dla Sport.pl. Probierz pokazał jak grać przeciw Odjidjy-Ofoe

Niedzielne mecze pozwoliły zachować czołówce tabeli status quo. Michał Probierz dodał kolejny, bardzo solidny zresztą, argument do swojej kandydatury na trenera sezonu. Jagiellonia zupełnie wyłączyła z gry Vadisa Odjidję-Ofoe, a bez Belga pod grą ofensywa Legii nie była w stanie zagrozić bramce Mariana Kelemena.

Trener Probierz wyciągnął wnioski z błędów popełnionych w środku tygodnia przez Nenada Bjelicę i nastawił swój zespół przede wszystkim na wyłączenie z gry rozgrywającego rywali. Jacek Góralski rozegrał świetny mecz, cały czas na granicy faulu ograniczając poczynania gwiazdy Legii. Góralski do pary z Tarasem Romanczukiem wybili w niedzielne popołudnie Belgowi piłkę z głowy, doprowadzając go do frustracji i w konsekwencji czerwonej kartki. Można się spierać czy Góralski też powinien dokończyć spotkanie, ale jednak piłkarz tej klasy co Odjidja-Ofoe nie powinien dać się tak sprowokować w najważniejszym momencie sezonu. Gra psychologiczna też jest elementem taktyki.

Odjidja-Ofoe był zmuszony szukać gry gdziekolwiek poza centralną strefą. W pierwszej połowie w zasadzie tylko z boku był w stanie przyjąć piłkę, choć i tu zaraz pojawiał się Góralski, by nawet przy linii utrudnić kontynuację akcji, odebrać czy czasem też po prostu sfaulować. Góralski był pierwszą opcją powstrzymania Belga, ale dobrze asekurował go Romanczuk, kontrolujący również innych rywali w swojej strefie, szczególnie Tomasza Jodłowca.

Odjidja-Ofoe w centralnej strefie zazwyczaj nie miał szans obrócić się z piłką w kierunku bramki rywali.Odjidja-Ofoe w centralnej strefie zazwyczaj nie miał szans obrócić się z piłką w kierunku bramki rywali. EkstraStats.pl

W drugiej połowie Jacek Magiera rotował ustawieniem swoich ofensywnych graczy. Odjidję-Ofoe w środku zmienił Guilherme. Bardziej niż zwykle aktywny z przodu był Thibault Moulin. Francuz starał się zdobywać przestrzeń dryblingiem, jednak głównie notował straty. To nie była jego gra - cofniętego rozgrywającego. Miroslav Radović zszedł z boiska bez przeprowadzenia choćby jednej groźnej akcji, podobnie bezproduktywny (oprócz niecelnego strzału w pierwszej połowie) był występujący tym razem od początku Kasper Hämäläinen.

Legii zabrakło zespołu w meczu, gdy pod formą był jej lider, na którego barkach zazwyczaj spoczywa ciężar gry. Bez stwarzania przewagi przez Ofoe, skupiania na sobie więcej niż jednego rywala i wychodzenia zwycięsko z pojedynków, ofensywa Legii nie mogła w pełni się rozwinąć w sposób jaki można było zaobserwować chociażby w środowym spotkaniu z Lechem. Dobrze i czujnie grająca defensywa Jagiellonii nie pozwalała sobie na zgubienie krycia ani wpuszczanie graczy Legii za linię obrony. Piłka zatrzymywała się na Belgu, w związku z czym cała akcja traciła tempo, brakowało tego elementu zaskoczenia, kiedy zorientowana na rywalu z piłką obrona pozwalała na urwanie się skrzydłowych czy wbiegnięcie kogoś w wolną strefę zostawioną przez fałszywego napastnika (Radovicia).

Jagiellonia miała swój pomysł, opierający się na wykorzystaniu własnych atutów z tego sezonu - agresywnego doskakiwania do rywali po stracie piłki, w które był zaangażowany cały zespół i przenoszenie gry pod bramkę Legii z wykorzystaniem odgrywającego Cilliana Sheridana - to już pomysł z wiosny, ale wpisujący się w profil zespołu Michała Probierza. Irlandczyk zinterpretował rolę środkowego napastnika zupełnie inaczej niż jego vis-a-vis i  był kluczem dla ofensywy gospodarzy. Zarówno przy szybkim przejęciu piłki, jak i przy rozegraniu był celem podań partnerów, znakomicie odnajdując się w strefie przed obrońcami Legii czy też walcząc z nimi o pozycję.

Cillian Sheridan w roli odgrywającego piłki w strefie przed linią obronyCillian Sheridan w roli odgrywającego piłki w strefie przed linią obrony EkstraStats.pl

To wciąż był remis na boisku chyba najgroźniejszego rywala do tytułu, więc patrząc na sam wynik “Wojskowi” nie mogą do końca narzekać, ale ich kibice na pewno spodziewali się więcej, przypieczętowania dobrej formy w rundzie mistrzowskiej na stadionie w Białymstoku. Było to też widać po zawodnikach Legii, sfrustrowanych tym, że ich plan na ten mecz nie funkcjonuje jak należy, a plan rywali okazał się po prostu lepszy.

Więcej informacji i statystyk Ekstraklasy znajdziecie na www.ekstrastats.pl

Cillian Sheridan w "Wilkowicz Sam na Sam": Czasem, gdy Michał Probierz się rozpędzi, to mówię sobie: całe szczęście, że jeszcze nie znam polskiego. I że to nie na mnie krzyczy

Więcej o: